poniedziałek, 6 kwietnia 2015

środa, 1 kwietnia 2015

pędzelki w dłoń i malujemy! oj...dużo malujemy!

Farby są niesamowite. Każda tubka to inna gęstość, faktura, zapach, skojarzenia. Żółta to kogel mogel, czerwona - aksamit, a niebieska jest jak galaretka z urodzinowego tortu. Razem brzmią niczym symfonia Beethovena i tańczą na pędzelku jak para łyżwiarzy. 
Lubię malować.

Jednak malowanie na dużym formacie to już całkiem inna bajka. Dużo było krzyku, walki z tkaniną i ze źle obliczonymi proporcjami. Bolały kolana, strzelało w kręgosłupie... Tak, bardzo lubię sobie pomarudzić. Zdecydowanie. Jestem mistrzynią w marudzeniu i wcale się tego nie wstydzę :D

A to wszystko po to, żeby dzieciom było bardziej kolorowo. 



*namalowane dla: Stacja Event

czwartek, 26 marca 2015

koty lodówkowe

Ale się w te magnesy wkręciłam! Bardzo lubię robić małe ceramiczne płytki, czekać aż wyschnąć, polerować, szlifować, malować, a na koniec, to co najlepsze - rysować miłe mordki!
Oto i one!














miauuuuuuu!

wtorek, 17 marca 2015

kartuchy barankowe

Takie kartuchy z barankami, co się im kopytka ruszają.












A na koniec się pochwalę: maszyna wyszła z pudła. Pierwsza igła już w kawałkach. Byle do kolejnej :)


niedziela, 15 marca 2015

ilonki kociczki (zastępcze)

Ilonki zastępcze za Ilonkę Kociczkę (prawdziwą), która hasa sobie po wiejskiej łączce i nie lubi ciasnych krakowskich mieszań.


Ilonka szyta (ręcznie, bo maszyna nadal stoi w kącie. Ale już niedługo)





Ilonka tuszowana


 

piątek, 13 marca 2015

powroty - część milionowa

Jestem leniwa. Zdecydowanie. Mogę się tłumaczyć, że aklimatyzacja, że zapalenie oskrzeli, że brzydka pogoda. Ale wszystkie tłumaczenia na nic. Efektów nie widać i koniec. Dziś zrobiłam postanowienie trzynastkopiątkowe. Biorę się do pracy i nie ma, że boli :)

Na dziś panie i panowie Zającowie:








Zające kolorowe już na Dawandzie:  http://pl.dawanda.com/shop/mimbabimba/3301515-kartki-na-wielkanoc


To tyle z moich złotych myśli. 
Pozdrowienia dla wszystkich nieleniwych!