wtorek, 8 kwietnia 2014

popękany słoń

W końcu znalazłam idealnego słonia. Takiego którego chciałabym mieć wszędzie. W całej swej euforii zabrałam się do malowania, bardzo długiego z resztą. Chciałam, żeby był chociaż trochę podobny do pierwowzoru. I przyznam, że po części się udało. Zrobiłam skrzyneczkę i błąd -gratris. Żeby nie truć chomika Andrzeja lakierem akrylowym, pomalowałam ją bezzapachowym werniksem szklącym. I co? I lakier trochę popękał. Ale może to i dobrze, bo skrzyneczka zostanie już na zawsze moja :D





Oryginalny słoń pochodzi stąd: http://fineartamerica.com/featured/elephant-samadhi-rajakarunanayake.html


W związku notorycznym zakrzywianiem czasoprzestrzeni moje blogowe posty są nieco opóźnione. Bardziej na czasie jestem na facebooku. Tam już są barany, a tu już wkrótce :)
Jeśli nie możecie się doczekać, zapraszam: https://www.facebook.com/mimbabimbacollection

14 komentarzy:

  1. Świetny słoń :) Energetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o, pomyślałam dokładnie jak Ewelina - słonik bardzo energetyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rzeczy tworzysz :) Trafiłam przez przypadek i zostaję na dłużej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny, naładowany pozytywną energią, nawet lepszy od oryginału!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam słonie, w wakacje robię sobie tatuaż ze słoniem właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba Twoja skrzyneczka, słoń ma niesamowite kolory!!! A popękania - na pewno dodają tylko uroku ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio dodają, ale już się z nimi zaprzyjaźniłam ;)

      Usuń
  7. Dziękuję wszystkim za wyrozumiałość dla moich małych potknięć. Mam nadzieję, że artysta, który tego słonia wymyślił, by się nie powstydził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne kolory, słoń jest bardzo fajny i cała skrzyneczka cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi Nimba Bimba, I'm Samadhi Rajakarunanayake from New zealand. just saw you have used one of my paintings for your creation. .. and i just love it! :) regards, Sam

    OdpowiedzUsuń